News·7 min

Autor Shamir

VLC 4.0: Co wiemy w 2026 roku

VLC 4.0 to najbardziej wyczekiwana premiera odtwarzacza multimedialnego, która wciąż nie dochodzi do skutku. Od kilku lat pojawiają się zapowiedzi, a w sierpniu 2026 roku stabilną wersją, z której faktycznie korzystają użytkownicy, jest VLC 3.0.23 ze stycznia 2026 roku.

Zespół VideoLAN twierdzi, że wersja 4.0 jest blisko i powinna pojawić się w najbliższych miesiącach. To już jednak słyszeliśmy. Dlatego przedstawiamy uczciwe podsumowanie: co zostało potwierdzone, czego można rozsądnie oczekiwać i co robić do tego czasu.

Tworzę konkurencyjny odtwarzacz, co wolę zaznaczyć od razu, zamiast pozwalać, żebyście sami się tego domyślili. VLC jest również najważniejszym oprogramowaniem w tej kategorii i nie chciałbym bez niego pracować. Obie rzeczy są prawdziwe.

Jak wygląda sytuacja w rzeczywistości

Stabilna wersja: VLC 3.0.23 (styczeń 2026). Linia 3.0 jest nieprzerwanie rozwijana od lat, otrzymując obsługę kolejnych formatów, poprawki bezpieczeństwa i aktualizacje platform — ostatnio między innymi obsługę Qt6 i porządny ciemny motyw.

VLC 4.0: nie wydano. Prace są opisywane jako niemal ukończone. Brak konkretnej publicznej daty premiery.

Tak długa przerwa od pierwszego wydania wersji 3.0 jest nietypowa jak na projekt tej wielkości. Z tego, co można wywnioskować z zewnątrz, powodem jest zakres zmian: wersja 4.0 nie jest zwykłą aktualizacją funkcji, lecz przebudową architektury z nałożoną na nią nową warstwą interfejsu, a tego typu zmiany niemal zawsze zajmują więcej czasu, niż zakładano.

Co ma przynieść wersja 4.0

Przebudowany interfejs

Interfejs jest projektowany od podstaw — z przezroczystością, bardziej płaskimi ikonami, efektami rozmycia i językiem wizualnym znacznie bardziej współczesnym niż ten, który VLC ma od bardzo dawna.

Według wszelkich rozsądnych standardów to zmiana zdecydowanie spóźniona, ale również powód opóźnienia. Wymiana interfejsu programu działającego na każdej platformie desktopowej i mobilnej, w dziesiątkach języków i z dwiema dekadami nagromadzonych zachowań, to coś więcej niż odświeżenie wyglądu.

Biblioteka multimediów

To pod względem funkcjonalnym najbardziej znacząca zmiana. VLC zawsze był programem do otwierania plików — wskazujesz mu plik, a on go odtwarza, znakomicie, po czym o nim zapomina. Biblioteka multimediów oznacza, że może być również miejscem przechowywania kolekcji, z przeglądaniem, okładkami i organizacją.

To przesuwa VLC od „programu, który odtwarza to, czego nic innego nie chce odtworzyć” w stronę „miejsca, w którym przechowuję multimedia”, czyli w kierunku innego produktu. To, czy obecni użytkownicy tego chcą, jest uzasadnionym pytaniem; atrakcyjność VLC zawsze częściowo wynikała z tego, że nie próbował nim być.

Moviepedia

Projekt metadanych tworzony przez społeczność, opisywany jako otwarta alternatywa dla komercyjnych baz filmów, z modelem współtworzenia bliższym wiki.

To ambitny i naprawdę interesujący pomysł. Biblioteki multimediów żyją lub umierają w zależności od jakości metadanych, a istniejące źródła są komercyjne i objęte restrykcyjnymi warunkami. Otwarta baza przyniosłaby korzyści znacznie większej liczbie projektów niż VLC.

Większy nacisk na materiały wideo z internetu dzięki rozszerzeniom

Wersja 4.0 mocniej stawia na odtwarzanie materiałów wideo z internetu, oferując rozszerzenia innych firm do wyszukiwania treści.

Warto uważnie się temu przyglądać. Mechanizm rozszerzeń służący do odkrywania treści to dokładnie ta architektura, która historycznie powodowała problemy w otwartoźródłowym oprogramowaniu multimedialnym — nie dlatego, że sam mechanizm jest niewłaściwy, ale ze względu na to, co tworzą na jego podstawie podmioty zewnętrzne. VideoLAN zawsze rygorystycznie pilnował, by nie przekraczać tej granicy, dlatego zakres systemu rozszerzeń będzie najważniejszym elementem do dokładnego przeanalizowania.

VLC w przeglądarce

Wersja WebAssembly działająca w karcie przeglądarki. Imponująca pod względem technicznym. W praktyce spodziewałbym się, że będzie miała największe znaczenie przy osadzaniu i prezentacjach, a nie jako codzienny odtwarzacz dla większości osób.

Demonstracja napisów AI

Podczas targów CES 2025 firma VideoLAN zaprezentowała generowane lokalnie przez AI napisy i tłumaczenie — rozpoznawanie mowy działające lokalnie i tworzące napisy do materiałów, które ich nie mają.

Temat zyskał ogromny rozgłos i warto oddzielić go od wersji 4.0. Była to demonstracja technologii, a nie zapowiedziana funkcja z określoną datą premiery. Sam pomysł jest trafny, a inni twórcy odtwarzaczy zaczęli już wdrażać podobne rozwiązania. (Jak faktycznie wygląda sytuacja z napisami AI w różnych odtwarzaczach.)

Czy warto na nią czekać?

Nie. Nikt nie powinien czekać na VLC 4.0, żeby cokolwiek zrobić.

VLC 3.0 nie ma istotnych braków. To jeden z najbardziej funkcjonalnych i niezawodnych programów, jakie kiedykolwiek napisano; odtwarza praktycznie wszystko i jest aktywnie rozwijany. Jeśli VLC spełnia Twoje potrzeby, korzystaj z niego dalej — wersja 4.0 pojawi się, kiedy się pojawi.

Nie instaluj niestabilnych wersji na urządzeniach, od których zależysz. Nocne i deweloperskie kompilacje przebudowywanej architektury powstają po to, by coś w nich nie działało. Taka jest ich rola.

Oceń wersję 4.0, gdy już będzie dostępna. Lista funkcji z zapowiedzi to plan, a nie gotowy produkt. Każdy z wymienionych elementów może zostać wdrożony inaczej albo wcale.

Czym VLC jest, a czym nie jest

Ponieważ wiele osób trafia na to pytanie, zastanawiając się, czego używać, warto przedstawić uczciwą charakterystykę.

VLC to najlepszy program do otwierania plików. Nietypowy kodek, uszkodzony plik, rzadki kontener czy dziwny protokół — VLC odtworzy go, gdy nic innego nie da rady. Taka jest jego tożsamość i wersja 4.0 tego nie zmienia.

VLC od zawsze najsłabiej sprawdzał się jako odtwarzacz do salonu, przeznaczony do obsługi dużej listy źródeł na żywo. Potrafi otworzyć playlistę, ale przeglądanie setek pozycji za pomocą pilota, dopasowanie programu telewizyjnego, wznawianie serialu czy zachowanie tej samej konfiguracji na telefonie, laptopie i telewizorze to zadania, z myślą o których jego architektura nigdy nie powstawała. Biblioteka multimediów w wersji 4.0 częściowo odpowiada na ten problem; obsługa źródeł na żywo sterowana pilotem i powiązana z przewodnikiem to jednak osobne wyzwanie.

Ta luka jest powodem istnienia wyspecjalizowanych odtwarzaczy i stanowi uczciwy argument za korzystaniem z obu rozwiązań. Wiele osób używa ⟟4⟧ do plików, a czegoś innego do źródeł na żywo. (Szczegółowe porównanie, w tym playlisty.) (Szerszy przegląd dostępnych alternatyw.)

Co robić do tego czasu

Jeśli trafiasz tutaj, bo coś konkretnego w VLC Cię frustruje, rozwiązanie prawdopodobnie jest dostępne już dziś, a nie dopiero w przyszłej wersji:

FrustracjaDostępne już teraz
Przeglądanie playlisty na telewizorze jest niewygodneOdtwarzacz z interfejsem projektowanym przede wszystkim z myślą o pilocie. Wyjaśnienie nawigacji przy użyciu przycisków kierunkowych.
Brak przewodnika po programachOdtwarzacz z obsługą przewodnika XMLTV. Jak działają przewodniki.
Konfiguracja nie jest dostępna na wszystkich urządzeniachOdtwarzacz z synchronizacją w chmurze. Tworzenie kopii zapasowych playlist i ulubionych.
Interfejs wygląda staroświeckoDa się to naprawić już teraz, zmieniając odtwarzacz; wersja 4.0 nie jest jedynym rozwiązaniem.
Pliku nie da się odtworzyć w żadnym innym programieZostaw VLC. Nic nie dorównuje mu w tej kwestii.

Ostatni wiersz nie jest rzucony bez większego znaczenia. Niezależnie od tego, czego jeszcze używasz, zainstalowanie VLC jest po prostu rozsądne.

Miejsce Tuneline w tym zestawieniu

Tuneline to odtwarzacz własnych źródeł — M3U, Xtream lub portalu — z interfejsem przyjaznym pilotowi, obsługą przewodnika po programach, ulubionymi i kategoriami oraz opcjonalną synchronizacją w chmurze, dzięki której ta sama konfiguracja pojawia się na urządzeniach macOS, Windows, Linux, iPhone, iPadzie, Android, Android TV, Google TV i Apple TV. Nie zawiera żadnych własnych treści. Wersja podstawowa jest bezpłatna, a opcjonalna wersja Pro kosztuje 34,99 USD za dożywotni dostęp.

Nie próbuje być VLC. VLC otwiera wszystko; Tuneline został zaprojektowany z myślą o dużych listach źródeł na żywo na telewizorze. To różne zadania, a korzystanie z obu rozwiązań jest całkowicie sensownym wyborem.

Podsumowanie

  • VLC 4.0 nie zostało wydane. Stabilna wersja to 3.0.23 (styczeń 2026), a wersja 4.0 jest opisywana jako bliska premiery, bez podania publicznej daty.
  • Oczekiwane zmiany: przebudowany interfejs, biblioteka multimediów, metadane Moviepedia, internetowe wideo obsługiwane przez rozszerzenia oraz wersja WebAssembly.
  • Demonstracja napisów AI działających lokalnie, zaprezentowana podczas CES 2025, była pokazem technologii, a nie funkcją wersji 4.0 z określoną datą premiery.
  • Nie czekaj. VLC 3.0 jest znakomity i nadal rozwijany; niestabilne kompilacje nie nadają się do codziennego użytku.
  • VLC pozostaje najlepszym programem do otwierania plików. Przeglądanie dużych list źródeł na żywo w salonie to zupełnie inne zadanie.

Potrzebujesz odtwarzacza przyjaznego pilotowi do własnej playlisty? Pobierz Tuneline — za darmo, bez dołączonych treści, z tą samą konfiguracją na każdym posiadanym urządzeniu.

Udostępnij artykuł

The fast fix

Get Tuneline free

A clean, no-account media player for macOS, Windows, Linux, Android, TV, and iOS. Bring your own playlist.

Download free

The cross-platform media player behind these answers — new platforms, sync updates, the honest build story. No spam, unsubscribe anytime.

Przeczytaj ten artykuł w innym języku

Tuneline to aplikacja do odtwarzania multimediów. Nie dostarcza, nie hostuje ani nie rozpowszechnia żadnych treści. Własną playlistę przynosisz sam, dokładnie tak jak w VLC.